czwartek, 20 czerwca 2013

ROZDZIAŁ 4

                                    ROZDZIAŁ 4

ŁUKASZ:

Tak strasznie było mi jej żal, aż serce mi pękło jak widziałem, ze płaczę. To chyba znaczy, że jednak coś do mnie czuje. Zadania nie zmienię powiem, że nic nie pamiętam. 

WERCIA:

-Łukasz wydaje mi się, że powinniśmy porozmawiać. Nie sądzisz?- zapytałam, ale byłam już bardziej otwarta. 

-Tak? a o czym?- zapytał. A ja byłam w szoku, że jeszcze pyta O CZYM !!!

-No o tym co stało się wczoraj o 2 w nocy.

-Ale co się stało? Byłem pijany i nic nie pamiętam.

-Proszę Cię nie mów, że nie pamiętasz - zapytałam już zdenerwowana 

-A co ja takiego zrobiłem uraziłem Cię czymś

-O nie. No co Ty nic się nie stało- powiedziała z ironią-Nie ważne zapewne gdyby było ważne to byś pamiętał prawda?. Powiedz dziewczyną, że idę do domu. PA

-Zaczekaj zostań. WERKA!

- Idę pa.

Jak on mógł to zapomnieć byłam pewna że pamieta to było tak dla mnie ważne. Nie nawidzę go trudno wytrzymam z nim jeszcze w koncu jedna noc i do domu

Łukasz:

Wiem jestem strasznym głupkiem ale nie mogę powiedzieć prawdy tak strasznie ją kocham. 

Dziewczyny i Grzesiek wyszli z rzeki:

-Łukasz gdzie jest Werka ?-zapytała Kinga 

-Poszła do domu, źle sie czuje- wyjaśniłem 

-I Ty ją tak zostawiłeś - zapytał Grzesiek 

-A co miałem zrobić

-Czy Ty nie wiedziesz, ze ona się dziwnie zachowuje i jest coś nie tak? Ona zawsze jest uśmiechnieta a teraz cały czas się smuci- Wykrzyczała to wszystko Kinga

-Macie rację ale nie wiem co jej jest- oczywiscie skłamałem 

-Dobra idziemy- Powiedziała Julka 

ANIA:

-Werka jak tam? Lepiej się czujesz?- zapytałam siedziała na łóżku i czytała jakąś gazetę 

-Oj tak dużo lepiej- odpowiedziała uśmiechając się 

-To chodź zrobimy gofry co Ty na to

- Super, a macie wszystkie produkty? - zapytała 

-Nie, ale Idę z Julką do sklepu

-Dobrze

WERCIA:

Postanowiłam jak na razie zapomnieć o tej rozmowie i porozmaiwć z Kingą o Grześku:

-Kiniu powiedz mi jak tam z Grześkiem nawet nie miałyśmy czasu pogadać

-Werka bardzo dobrze nie gniewaj się na mnie że nic nie powiedziałam ale tak wyszło powiem dziś wszytko Łukaszowi 

-To super i na pewno się ucieszy- Odpowiedziała z dużym uśmiechem na buzi

-Postanowiłam że się do niego wyprowadzę za jakiś tydzień

-Bardzo się cieszę 

-Werka powiedz co Ci jest?- z troską zapytała blondynka 

-Kiniuś już nic. 

-To dobrze bo strasznie się o Ciebie bałam.

Zrobiłyśmy gofry były pyszne i nieźle się wygłupiałyśmy. Grzesiek z Łukaszem już wiedzą, że mogą zostać szwagrami i postanowili to uczcić oczywiście alkoholem. Ja z Anią i Julką spędziłam wieczór na malowaniu paznokci ponieważ nie miałam ochoty siedzieć z chłopakami a tym bardziej z Łukaszem.

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Przepraszam, że jeszcze nic się nie wyjaśniło z Łukaszem a Weronką ale nie długo to się zmieni 1 kom a dodam dziś kolejny. 

CZYTAŁEŚ=KOMENTUJ zależy mi na tym

ROZDZIAŁ 3

                                   ROZDZIAŁ 3

O koło godziny 4 wszyscy poszli spać:Wera z Kingą, Julka z Anią, a Łukasz spał sam. Grzesiek natomiast wrócił do siebie. 

Weronika:

Obudziłam się ostatnia. Słyszałam jak Łukasz rozmawia Z Kinią i Julką. Strasznie się bałam do niego odezwać. Ubrałam się* i postanowiłam się do nich dosiąść. 

-Hej wszystkim gdzie Ania?- powiedziałam w nerwach.

-Ania jest na podwórku,ale Wera co Ci jest czemu jesteś zdenerwowana- Kinga zapytała z dużą troską 

-Nie. Wydaje Ci się -wtedy spojrzał na mnie Łukasz nie wytrzymałam i wybiegłam

KINGA:

Wiedziałam, że jest coś nie tak po prostu to czuję

-Julka idź za nią ok?

-Jasne już idę- i pobiegła za nią Julcia.

-Łukasz do jasnej cholery powiedz mi co sie stało przecież widze ze jest coś nie tak. Zobaczyła na Ciebie i się rozpłakała.- Wydarłam się na niego 

-Weź przestań. Nic nie zrobiłem mówię prawdę.

-Dobrze jak wolisz, ale i tak się dowiem.

JULKA: 

-Ej Weronko co jest nie tak powiedz.

-Julcia wszytko ok. Przepraszam Was sama nie wiem co mi jest. Na prawdę. 

-No dobrze, ale jak coś się bedzie działo to mów ok? Wiesz, ze możesz na nas liczyć- powiedziałam 

-Wiem i dziękuje.

WERCIA: 

Kurdę źle zrobiłam Kinga na pewno sie domyśla. Dobrze, że Julka powiedziała,ze mogę na nią liczyć bardzo mi to pomogło. 

-Przepraszam Was za to wszystko, ale sama nie wiem co mi jest.

-Wercia wiesz, że zawsze możesz ze mną o wszystkim pogadać- powiedziała Kinia- Więc jeśli masz problem to mów. 

- Wiem ale wszystko jest ok.-oczywiście skłamałam 

-Dobra to jemy i lecimy nad rzekę - wtrąciła Julcia 

Zjedliśmy śniadanko ja i Łukasz w ogóle nie gadaliśmy dziewczyny natomiast gadały za nas. Wyszykowaliśmy się ** i poszłyśmy nad rzekę dołączył do nas Grzesiek. Dziewczyny i Grzesiek kąpali sie w rzece, a ja postanowiłam porozmawiać z Łukaszem. 

---------------------------------------------------------------------------------------

UBRANIA WERONIKI:

*  

**

 

Dziękuje wszystkim którzy tu w ogóle zaglądają. Jest to mój pierwszy blog i dajcie znać jak mi idzie . Kolejny rozdział już dziś .

środa, 19 czerwca 2013

ROZDZIAŁ 2

                                      ROZDZIAŁ 2

Łukasz:

-Łukasz my...my nie możemy jesteśmy rodz...-nie dokończyła ponieważ się rozpłakała i pobiegła do domu.

A ja w dużym szoku nic  nie mogłem powiedzieć. Wiem źle zrobiłem, ale tak dużej nie potrafię. Postanowiłem że dołącze do reszty i zapomnę o tym wszystkim co się stało. Powiem że byłem pijany i nic nie pamiętam. 

Weronika:

Tak strasznie go kocham ciesze sie ze mnie pocałował zawsze o tym marzyłam, ale co ja mam zrobić z tym wszytkim co inni by powiedzieli. ogarnełam się i poszłam do reszty. 

Ania: 

Widziałam, że jest coś nie tak. Werka cały czas gada o Łukaszu Łukasz co Łukasz tamto i widać że go kocha. Byli by tak cudowną parą ale oni są rodzeństwem ciotecznym bo ciotecznym ale rodzeństwem. 

Kinga:

Widziałam, że Łukasz jest zdenerwowany a Werki długo nie ma postanowiłam zapytac o co chodzi:

-Łukasz co Ci jest i gdzie jest Wercia?- z troską zapytałam

-Mi nic nie jest, a o Werce nic nie wiem ja byłem tylko siku ok? - rzuciłem zdenerwowany w tym momencie przyszła Wera.

-Werka co jest gdzie byłaś?- zapytała Julka 

-A nic takiego gadałam z mamą-odpowiedziała leczy było widać ze płakała a mi to nie dawało spokoju

-Wera proszę Cię o tej porze jest 2 w nocy- wtrąciłam 

-Oni jeszcze nie śpią dlatego mama zadzwoniła- wyjaśniła, ale i tak wiedziałam ze kręci.

Weronika:

Co ja niby im miałam powiedzieć w tym momencie całowałam sie z Łukaszem i nie mogłam przyjść przeciesz by mnie powiesili i nagadali co ja sobie myślę. Strasznie się bałam jutra wiedziąłm ze bede musiała pogadac z nim jutro na spokojnie. 


-----------------------------------------------------------------------------

Kolejny rozdział już jutro gdy bedzie chociaż 2 komentarze po prostu muszę wiedzieć ze ktoś to czyta :) Mam nadzieję ze wam się podoba jeśli jakieś pytanie to proszę  pisać zawsze z miłą chęcią odpowiem.


 


ROZDZIAŁ 1

                                           ROZDZIAŁ 1

WERCIA:

Dziś Ania, Kinga, Ja, Julka i Łukasz mieliśmy pojechać na działkę odpocząć i nacieszyć sie słońcem. Dlatego postanowiłam wcześnie wstać i się wyszykować. Ania też już wstała ona zrobiła śniadanie i wszystkie ładnie zjadłyśmy. O 10 byli już po nas Kinga z Łukaszem i ruszyliśmy w drogę. Podróż mineła świetnie Łukasz jak zawsze opowiadał nam śmieszne historyjki. Wieczorem postanowiliśmy przygotować ognisko zaprosiliśmy Grześka dobrego kolegę łukasza i coś tak mi sie wydaję że chłopaka Kini. 

-Kinuś czy Ty  i Grzesiek no wiesz? - zapytałam nie pewnie 

-Hehe no taj jakoś wyszło- powiedziała z uśmiechem na twarzy 

- Ej czemu nic mi nie powiedziałaś?

- Jakoś tak wyszło miałam dużo pracy. Wiem że mówimy sobie wszystko przepraszam cię

-No ok ale następnym razem chcę wszytko wiedzieć ok?- zapytałam

-Dobrze dobrze,a teraz choc bo zaraz będą nas szukać-  rzuciła 

-A mówiłaś Łukaszowi? 

-Nie i niech tak zostanie.

- No dobrze to chodźmy.

Nie wiem czemu nie chce nic mówić, ale nie będę jej meczyć. Dołączyłyśmy do wszystkich po chwili zrobiło sie strasznie zimno i jak zawsze Łukasz pod wpływem alkoholu mocno mnie przytulił i ogrzał mi ręce. Było mi wtedy tak dobrze i czułam sie tak szczęliwa, wiem ze to straszne ze czuje to do barta ale nic na to nie poradzę. Z drugiej strony zastanawim się czemu on tak sie zachowuje kiedy wypije. 


Łukasz:

Gdy zobaczyłem Wercie jak się trzęsła nie mogłem jej tak zostawic i od razu ją przytuliłem i złapałem za rękę. Jej ręce były tak lodowate. Popijaku nie moge sie opanowac i muszę choć przez chwilę ją dotchnąć. w pewnym momencie Ania i Julka zaczeły mówić:

-Ej Kinga, Grzesiek zobaczcie jak oni razem ślicznie wyglądają - zaśmiły sie mówiąc

-Oj tak jak gołąbeczki hehe- powiedział Grzesiek

-Z jednej strony chciałabym mieć taka bratową- rzuciła Kinga 

-Przestancie mi jest tylko zimno ok?- zwyrzutem powiedziała Weronika 

-Hahaha-  wszyscy zaczeli sie śmiać. 

A ja chyba wtedy poczułem, że chyba ja naprawdę kocham ale jako dziewczynę a nie siostrę. Werka wstała i poszła na chwile do domu gdy wyszła złapałem ją czulę 

-No hej Łukaszku co jest?- zapytałam mnie z usmiechem a ja nie mogłem sie pohamować i oprzeć jej urokowi i pocałowałem ją czule całowalismy się dobre 3 minuty gdy naglę...

Prolog

                                                           Prolog 

Weronika:

Mam 23lata studiuje i mieszkam w Dortmundzie jestem tu dzięki mojemu bartu którego mocno kocham, właśnie dlaczego to on musi być moim bratem? Gdy bylam mała to on był moim pierwszym chłopakiem i nie wiem czy nadal czegoś do niego nie czuje. Zawsze mówiłam że on bedzie piłkarzem , a ja matka i żoną naszych wspaniałych dzieci tak wiem to jest śmieszne ale nic na to nie poradzę. Jedno marzenie sie spełniło ale reszta? Reszta nigdy sie nie spełni. Przecież nie powiem mu że go kocham bo by mnie znienawidził, a tego bym nie chciała. Zawsze gdy z nim jestem czuje sie szcześliwa.

Łukasz:

Mam 28lat jestem piłkarzem mam dwie wspaniałe siostry Kingę i Weronikę , które mocno kocham, ale do Weroniki czuje coś wiecej sam nie wiem co to jest. Jestem pijany staram się do niej mocno zbliżyć lecz co ona sobie pomyśli ze jestem nie normalny.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

witam Was bardzo serdecznie mam nadzieję ze chce to choć troche czytać pierwszy rozdził dam juz dziś. 

wtorek, 18 czerwca 2013

Bohaterowie


                                                         BOHATEROWIE:



Weronika Piszczek-23lata młoda dziewczyna studiuje stomatologie w Dortmundzie. Siostra cioteczna Łukasza i Kingi. Przyjaźni sie z Julią i Anią razem mieszkają. Piekna i zawsze uśmiechnięta.
Łukasz Piszczek- 28lat piłkarz BVB i reprezentacji Polski. Mieszka z siostrą Kingą. Ma również siostre Weronikę, która strasznie kocha ale w jaki sposób?
Kinga Piszczek-26lat najlepsza przyjaciółka Weroniki zarazem siostra cioteczna. Mieszka z bratem Łukaszem. Młoda pani psycholog. Ma chłopaka Grześka.
Julia Kot-23 lata sstudentka stomatologi. Przyjaciółka Weroniki która pomaga jej w trudnych chwilach rodzinnych.
Ania Kowalska- 23lata studentka stomatologi. Przyjaciólka Weroniki.
Grzesiek Skok- 29lat kolega Łukasza i chłopak Kingi.

Kuba i Agata Błaszczykowscy- Przyjaciele Łukasza. Kuba kapitan Polskiej drużyny i piłkarz BVB

Oliwia Błaszczykowska- Córka Agaty i Kuby. Chrześnica Łukasza. Ma 3 latka